Projekt weekend: Termy Uniejów

Brak tagów 8 komentarzy

Uwielbiam wyszukiwać, kolekcjonować i w końcu realizować pomysły na weekend. Jedne są mniejsze i nie wymagają wielkiej organizacji, inne są bardziej skomplikowane, czasochłonne czy kosztowne. Lubię zarówno etap planowania, jak i wcielania planu w życie. Poszukuję zabytków, zamków, miasteczek, lasów, parków, jezior, knajpek, tras rowerowych, czyli po prostu miejsc w których można po tygodniu pracy oderwać się od codzienności, zrelaksować i ciekawie spędzić czas.  Można zatem powiedzieć, że jestem u nas w domu kimś w rodzaju KO-wca.

Szukając pomysłów wielokrotnie przeczesywałam internet z naiwnym zapytaniem “ciekawy pomysł na weekend”. Ponieważ, jednak internet nie ma w tej kwestii zbyt dużo do zaoferowania, postanowiłam uzupełnić tę ewidentną lukę  własną serią postów pod tytułem “Projekt Weekend” ;)
To cykl postów, w którym będę rekomendowała miejsca, które sama odwiedziłam i uważam, że warto je polecić innym, ale także zapraszam was do polecania waszych propozycji w komentarzach.
Bohaterem pierwszego posta z tej serii są Termy Uniejów, kompleks solankowych basenów termalnych, który mieliśmy okazję odwiedzić na początku lutego.

DCIM100GOPRO

DCIM100GOPRO

Jak dojechać?

Z Warszawy i z Poznania, bardzo szybko i wygodnie można dojechać autostradą A2. Podróż z Warszawy zajmuje ok. 1,5 h i kosztuje 4 zł.

Koszty

Wejściówki są tańsze niż np. na warszawskiej Warszawiance. W tygodniu bilet 3-godzinny kosztuje 30 zł, w weekendy 42. Całodzienny to odpowiednio 70 i 110 zł. Dokładny cennik znajdziecie tutaj.
3 godziny zupełnie wystarczą, tym bardziej, że są do nich doliczone tzw. minuty techniczne oraz odliczony czas pobytu w restauracji, znajdującej w strefie basenów.

Atrakcje

Dokładny plan możecie obejrzeć TU. Podczas naszej wizyty zamknięte były obie zjeżdżalnie i mały basen solankowy na zewnątrz. Dzięki gorącym solankom, pomimo że był to początek lutego mogliśmy spokojnie cieszyć się kąpielą na zewnątrz. Trafiliśmy na piękny, słoneczny dzień, ale myślę, że śnieżny i mroźny byłby jeszcze ciekawszy. Nie bardzo wyobrażam sobie kąpiel w tak cieplej wodzie podczas letnich upałów…ale w zimie było to bardzo przyjemne doświadczenie.
My byliśmy bardzo zadowoleni z wyprawy, ale bardziej wymagające, oczekujące wyjątkowych atrakcji osoby mogłyby być zawiedzione. W porównaniu z Aquaparkiem w Krakowie, nie znajdziecie tu np. tak wielu zjeżdżalni.
Główną atrakcją są baseny w różnym kształcie i z różnymi elementami dekoracyjnymi, a to statkiem pirackim, a to kryształami soli, palmami, czy kolorowymi (trochę psychodelicznymi) kształtami. Rwąca rzeka, jacuzzi, czy wodospady na pewno także urozmaicą relaks.
Jeśli jednak chcielibyście podejść do tematu sportowo, to owszem jest tu jeden głębszy basen, gdzie można popływać, ale nie jest on zbyt duży (25 m długości).
Jest też strefa saun, do której nie zaglądaliśmy, ponieważ nie jesteśmy miłośnikami tak wysokich temperatur w połączeniu z dużą wilgotnością ;)

DCIM100GOPRO

Zamek

Po kąpielach warto udać się na spacer do parku, położonego nieopodal kompleksu basenów, otaczającego XIX-wieczny zamek. Sam zamek nie stanowi może jakiejś wielkiej atrakcji turystycznej (powiedzmy szczerze, to raczej zameczek), ale razem z parkiem i przepływającą obok Wartą zachęcają do zwiedzania, spacerów i uwiecznienia na zdjęciach ;)

Na obiad polecam wybrać się do Zagrody Młynarskiej. Karczma znajduje się w chałupie z połowy XIX w., a jedzenie jest domowe i na prawdę pyszne, niestety obsłudze daleko do rzekomej staropolskiej gościnności…

Jeśli chcielibyście spędzić noc w Uniejowskich Termach, to do dyspozycji są pokoje, aż w trzech miejscach: wspomnianej Zagrodzie, na Zamku oraz w Kasztelu Rycerskim. Z tego, co widziałam są tam na pewno jeszcze 2 hotele (Lawendowe Termy i Hotel Uniejów).  Jednak ceny mają iście warszawskie, weekendowe zaczynają się od 290 zł za dobę w pokoju 2-osobowym (chyba, że traficie na jakąś promocję). Z tego, co się zorientowałam jedynie w Kasztelu Rycerskim położonym tuż obok basenów można znaleźć pokój za mniej niż 200 zł (z łazienką na korytarzu…).
Dlatego, znacznie bardziej opłaca się przyjechać tu na kilka godzin, skorzystać z atrakcji basenów termalnych, wybrać się na spacer po okolicy i wrócić do domu.

Podsumowując, spędziliśmy w Uniejowie bardzo przyjemny i relaksujący dzień. Mieliśmy okazję popływać na zewnątrz w środku zimy (takiej byle jakiej, ale zawsze ;), zrelaksować się w jacuzzi i wygrzać się w solankach. Dlatego, mogę polecić taki wypad na jeden dzień, ale raczej nie dłużej. Uniejowskie Termy na pewno stanowić będą dużą atrakcję dla dzieci, ale i dorośli spędzą tu przyjemnie czas.

8 Komentarzy:



  • lifemanagerka 24 Feb 2014

    Ooo, nie miałam pojęcia o tym miejscu, takie rzeczy kojarzą mi się tylko z górami, a tam trudno wyskoczyć tylko na jeden dzień ;). Super, już czekam na kolejne Twoje weekendowe propozycje :)

    • Paulina Sowa 25 Feb 2014

      A ja na Twoje przepisy ;)
      A propos Term, to właśnie zachęciłam koleżankę, która z trójką dzieci pojechała do Uniejowa. Zobaczymy, jaka będzie jej opinia ;)

  • wenus-lifestyle 25 Feb 2014

    Wow, super to wygląda, nie znałam tego miejsca.

  • Kamson 25 Feb 2014

    Świetnie spędzony weekend. Miejsce wygląda bardzo ciekawie :)

  • Anna 19 Aug 2014

    Witam, jestem mieszkanką Uniejowa, i widze,że wkradł się tu jeden błąd. Zamek nie jest XIX wieczny, tylko XIVwieczny:). Poza tym, na terenie Uniejowa funkcjonuje bardzo dużo kwater prywatnych, które stanowia alternatywę dla dość drogich hoteli, ceny pokoi czy domków zaczynaja się od 35zł za osobę. Jest kilka świetnych miejsc w Uniejowie, o których wiedzą tylko “lokakalsi”. tym bardziej zachęcam do skrzystania z kwater. Uważam, że Uniejów jest świetne miejsce dla osób, które chcą odpocząć od zgiełu dużych miast i wypocząć na łonie natury.

    • Paulina Sowa 24 Aug 2014

      Dziękuję za korektę :) No tak, kwatery nie dość, że tańsze, to jeszcze gospodarze mogą służyć wskazówkami, co warto zobaczyć, gdzie zjeść :) Faktycznie to lepsza opcja niż bardzo drogie hotele… chociaż ja czasem lubię tą hotelową anonimowość ;)

Zostaw komentarz