Mój sobotni rytuał jogowy

Brak tagów 0 komentarzy

Dzisiaj chcę podzielić się z wami moim sobotnim rytuałem jogowym. Nie są to zwykłe zajęcia, gdzie nauczyciel kontroluje czas i po godzinie lub półtorej biegnie się do szatni przebierać razem z tłumem ludzi, którzy już szykują się na następne zajęcia.
Żeby wziąć udział w sobotnich zajęciach, o których piszę trzeba zarezerwować sobie od 1,5 do 2,5 h z sobotniego popołudnia. Ponieważ tutaj nikt nie patrzy na zegar, nie pogania, a same zajęcia są swego rodzaju cotygodniowym warsztatem pracy nad sobą.


Mieszkając w Warszawie mam dostęp do wielu szkół i rodzajów zajęć jogi. Sporo z nich odwiedziłam i “przetestowałam”, do kilku dobrych regularnie wracam, jednak zajęcia na Włochach traktuję inaczej, ponieważ mają zupełnie inny klimat. Dlaczego? Bo są bardzo wszechstronne, bo mam na nich okazję popracować nad wzmocnieniem (jest nawet element kardio, wyjątkowo dla mnie ciężki), rozciągnięciem ciała, oddechem, a nawet nad uspokojeniem i koncentracją umysłu.

Plakat

Gdzie i kiedy?

Zajęcia, o których mowa odbywają się w każdą sobotę w Gimnazjum nr 112 przy ul. Solipskiej 17/19 na Włochach. Korzystamy z sali gimnastycznej, co daje sporo przestrzeni, ale także dodatkowe pomoce w postaci drabinek i ławek. Co do czasu – jedno jest pewne – zajęcia zaczynają się o 13:00. Zazwyczaj sesja jogi kończy się ok. 14:30, chociaż tak jak pisałam wcześniej, tutaj instruktor nie obserwuje zegarka i nie ma presji kolejnych zajęć, których uczestnicy już tupią i głośno rozmawiają pod drzwiami.
Można też zostać dłużej na sesji medytacji, która trwa ok. 30 min. Warto jednak zarezerwować sobie kilka minut więcej, ponieważ rzadko kiedy po 30 minutowej medytacji mamy ochotę, aby zerwać się i biec do swoich spraw.

Jak wyglądają zajęcia

Dlaczego tak cenię sobie te sobotnie popołudnia spędzone na sali gimnastycznej? Ponieważ są dla mnie rodzajem podróży przez różne aspekty pracy z ciałem i umysłem. Zazwyczaj zaczynamy delikatnie od ćwiczeń mających na celu skoncentrowanie naszej uwagi, skupienie na oddechu i spokojne przygotowanie ciała do większego wysiłku. Ten większy wysiłek zaczyna się przy następnej w kolejności rozgrzewce. Polega ona na wykonywaniu Powitań Słońca, najpierw powoli i dokładnie, a następnie w co raz szybszym tempie, które bywa że pod koniec staje się na prawdę zawrotne. Jest to dla mnie bardzo cenne doświadczenie, ponieważ odpowiada ćwiczeniom kardio, za którymi serdecznie nie przepadam, przez co staram się ich unikać, a na Włochach mam szansę skonfrontować się z tą swoją słabością.
Po Powitaniach Słońca następują kolejne asany, stojące, siedzące, a na końcu leżące, do wykonania części z nich korzystamy z drabinek, niskich ławeczek, klocków i dodatkowych mat.
Tym, co wyjątkowe podczas sesji na Włochach są różne ćwiczenia oddechowe, z którymi nie spotkałam się na żadnych innych zajęciach (a jeśli już to nie zajęły więcej niż 1-2 minuty i polegały wyłącznie na skupieniu się na oddechu).
Jeśli po tak intensywnej pracy, ktoś ma jeszcze siłę i czas na więcej może zostać na sesji medytacji, gdzie przez 30 minut przyjdzie mu mierzyć się z ciszą, własnym umysłem, ale i ciałem, które nie zawsze jest gotowe pozostać przez tyle czasu w bezruchu.

SONY DSC

Prowadząca

Zajęcia prowadzi Marysia Białecka. Moja prywatna Nauczycielka i Mistrzyni ;) To dzięki niej i jej wyjątkowemu podejściu te zajęcia są jedyne w swoim rodzaju. Już sam głos i uśmiech Mary napawają optymizmem i dają nadzieję na przebrnięcie przez najtrudniejsze pozycje. Jest ona perfekcyjną, dokładną, ale jednocześnie wyrozumiałą instruktorką. Jej korekty nie popchną was poza zakres możliwości waszego ciała, ale sprawią że wykonacie najlepszą wersję danej pozycji, na jaką wasze ciało jest teraz gotowe.
Dzięki jej instrukcjom i wyobrażeniom, nie tylko przebrniecie przez wszystkie pozycje w bezpieczny dla waszego ciała sposób, ale też zwiększycie jego świadomość, co zabierzecie na inne rodzaje zajęć fitness, ale przede wszystkim do życia codziennego.

Informacje i zapisy

www.facebook.com/marybialecka
maryfitb@gmail.com

Jestem ciekawa jak wyglądają wasze ulubione zajęcia? Gdzie najbardziej lubicie ćwiczyć i co decyduje o tym, że akurat tam?

Nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.




Zostaw komentarz