Bohaterami dzisiejszego posta miały być mięśnie dna miednicy. Już od rana, stojąc na przystanku i czekając na autobus, który zawiezie mnie do pracy, ćwiczyłam napinanie mięśni dna miednicy aby sprawdzić, które wizualizacje najskuteczniej w tym pomagają. Jednak dalsze wydarzenia potoczyły się kompletnie niezgodnie z planem, a dzisiejszy dzień, w ciągu zaledwie kilku godzin, został nominowany do nagrody w Konkursie na Najgorszy Dzień Roku ;)
Dlatego, kiedy zaczął zbliżać się ku końcowi odetchnęłam z ulgą, ale już zupełnie nie miałam nastroju, aby pisać o mięśniach dna miednicy. Ponieważ jednak kończę go w całkiem dobrym nastroju, postanowiłam pokazać Wam, jak można pomóc sobie w takich momentach w życiu, kiedy wszystko wydaje się iść źle.

31 10 2013

Słodki nałóg II

Brak tagów 8 Komentarzy

Pomyślałam, że wczorajsze wyjście na kawę z A. będzie dobrym pretekstem, żeby znowu napisać Wam o temacie, który ostatnio mocno zaprzątał moje myśli. Nie będzie to na pewno ostatni raz, kiedy piszę o słodyczach, ponieważ uzależnionym jest się cale życie ;)
Długo zastanawiałam się czemu jest tak, że jeśli danego dnia zdarzy mi się zjeść choćby ciasteczko, czy kawałek czekolady, to przestaję się kontrolować i od razu pożeram całą czekoladę/opakowanie ciastek. Chciałam rozebrać na czynniki pierwsze mechanizm takiego zachowania. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak wygląda on u mnie i porównać z własnymi zachowaniami, zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta.

18 10 2013

Post motywacyjny

Brak tagów 23 Komentarzy

Od prawie pięciu lat regularnie dwa, trzy, a czasami i  więcej razy w tygodniu ćwiczę pilates lub jogę. W bardziej aktywnych okresach ćwiczyłam też codziennie sama w domu. Zdarzają się jednak dni, kiedy już budzę się z myślą, żeby zdezerterować z zajęć, wrócić do domu i zaszyć się pod kołdrą. Jak sobie z tym radzę, czy odpuszczam? „Zaciskam zęby” i idę na zajęcia? 
O moich sposobach radzenia sobie z brakiem motywacji do ćwiczeń możecie przeczytać w dzisiejszym poście.

10 10 2013

Dlaczego pilates 2

Brak tagów 4 Komentarzy

W poprzednim poście, który możecie znaleźć TU, opisywałam powody, dla których wybrałam pilates. Były to powody fizyczne, ale nie mniejsze znaczenie miały te natury psychologicznej ;) Jeśli chcecie poznać pozostałe, także te nieco dziwaczne i subiektywne – zapraszam do lektury posta.

07 10 2013

Słodki nałóg

Brak tagów 4 Komentarzy

Czy lubicie słodycze? Czy leci Wam ślinka na samą myśl o czekoladkach, ciasteczkach i cukiereczkach? Jeśli tak, to doskonale mnie zrozumiecie. Ponieważ słodycze są moją wielka miłością, bez której trudno by mi było żyć. Muszę się bardzo pilnować, aby z nimi nie przesadzić.

Nie ma, moim zdaniem nic zdrożnego w zjedzeniu ciastka, czy kawałka czekolady, ale pochłonięcie całej tabliczki, co często mi się zdarza, to już inna sprawa… Wiedząc o swojej słabości wypracowałam sobie kilka sposobów, jak nie tracić kontroli w jedzeniu słodyczy. Zazwyczaj możemy spotkać się z radami, co jeść zamiast słodyczy, ale ja chciałam zwrócić Waszą uwagę na kilka chwytów psychologicznych.

1 2 3