Do tej pory moje podejście do ubrań sportowych było raczej ascetyczne. Wyznaję zasadę, że to nie ubranie ćwiczy i żadne profesjonalne stroje nie są mi potrzebne. Jednak ostatnio wpadły mi w oko pewne legginsy, dla których postanowiłam złamać swoje żelazne zasady.
Czy było warto i czy jestem zadowolona z nowych legginsów możecie przeczytać w dzisiejszym wpisie.