Ostatnio robiłam porządki w swoich ulubionych zakładkach i zdałam sobie sprawę, że mam tam sporą listę ciekawych stron, artykułów i blogów związanych z jogą i pilates. I doprawdy sama nie wiem, czemu jeszcze nie podzieliłam się z wami moją pilatesowo-jogową kolekcją. Czym prędzej nadrabiam niedopatrzenie!

W zeszłym roku, kiedy zastanawiałam się jak nazwać ten blog, przyszła mi do głowy nazwa Dobry Ruch. Pierwszym, co wtedy zrobiłam było sprawdzenie, czy już ktoś takiej nazwy nie używa. Wrzuciłam, więc w wyszukiwarkę hasło „dobry ruch pilates”, a wyniki wyszukiwania były dla mnie podwójnie szczęśliwe.
Po pierwsze okazało się, że jeszcze nikt nie wpadł na podobną nazwę – zatem mogłam tak nazwać swój blog. Drugim ważnym efektem wyszukiwania była szkoła Dobry Pilates, szczęśliwie mieszcząca się w Warszawie.
Tamtego dnia otworzyły się przede mną dwie interesujące perspektywy – prowadzenie bloga oraz poznanie metody Body Control Pilates, która zmieniła moje postrzeganie ćwiczeń pilates.

Jeśli na prawdę bardzo nie lubicie tłumów, to w ogóle nie warto odwiedzać dużych miast, a zwłaszcza tak zatłoczonych jak Praga.
Ja odwiedziłam Pragę w tygodniu po świętach i najwyraźniej nie był to najbardziej oblegany termin. Turystów było niewielu, a Polaków, którzy stanowią bardzo liczną grupę odwiedzających Pragę – jak na lekarstwo (pewnie większość szykowała się na majówkę).
Podczas mojej wizyty, najbardziej przypadły mi do gustu trzy miejsca, które mają dwie wspólne cechy – było tam najmniej turystów i najwięcej zieleni. O tym, jakie to miejsca możecie przeczytać w dzisiejszym wpisie.

Odkąd odkryłam szkołę jogi na Długiej, często polecam ją znajomym lub klientom, którzy mają ochotę pójść na jogę, ale się boją. Boją się bo ich ciała są zesztywniałe, bo myślą że żeby ćwiczyć jogę trzeba mieć nadludzkie umiejętności, ale najczęściej boją się, ponieważ mają wady kręgosłupa lub kontuzje i nie chcą sobie zrobić krzywdy.
Właśnie takim osobom polecam zajęcia na Długiej. A i sama ochoczo tam uczęszczam :)

Wynajęłam salę, kupiłam maty, udało mi się znaleźć i zamówić piłeczki i w końcu mogę oficjalnie zaprosić na grupowe zajęcia pilates. Szczegóły w poście i zakładce Zajęcia.