Chcesz zacząć się ruszać, myślisz o jodze, a może rozważasz zapisanie się na pilates. Nie wiesz jednak czego się spodziewać, jak wyglądają takie zajęcia? A może już chodzisz np. na pilates i zastanawiasz się, czy nie spróbować jogi?
Jeśli chcesz dowiedzieć się co różni te dwie metody koniecznie przeczytaj ten wpis. Bez wchodzenia w szczegóły historyczne i metodologiczne obu metod, ale z perspektywy zwykłego uczestnika zajęć przedstawiam podstawowe różnice między pilates i jogą.

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z pilatesem, miałam szczęście trafić na nauczycielki, które podczas zajęć odwoływały się do mięśni dna miednicy i starały się nauczyć nas aktywacji tego tajemniczego obszaru. Poźniej, eksplorując kolejne kluby fitness odkryłam, że instrukcje dotyczące napinania tych mięśni wcale nie są takie częste i zazwyczaj zastępuje je bardziej ogólna komenda „napnij brzuch”. Dla 99% uczestników „napnij brzuch” oznacza wciągnięcie brzucha, a nie o to tu wcale chodzi.

Instruktorzy pilates, podobnie jak każdy inny zawód, mają swój własny żargon. Jeśli, chodzicie już jakiś czas na zajęcia, to zapewne udało Wam się go rozszyfrować, ale jeśli dopiero zaczynacie niektóre zwroty mogą wydawać się odrobinę tajemnicze. Guzy kulszowe? Kolce biodrowe? Chcecie się dowiedzieć gdzie się znajdują? A może już nie raz słyszeliście te zwroty i wolicie upewnić się, czy dobrze lokalizujecie je w Waszym ciele? W obu przypadkach zapraszam do lektury dzisiejszego posta.

Czy zdarzyło Wam się obserwować własne myśli? Nie podczas wykonywania konkretnego zadania, ale np. w trakcie podróży autobusem, kąpieli, czy sprzątania mieszkania? Co robią “puszczone samopas”? Nie wiem jak Wasze, ale moje lubią „odpływać” i podążać w różnych, niekoniecznie pożądanych przeze mnie kierunkach…
Czy da się je opanować? Jak to zrobić? I czy każdemu możne się to udać? A może aby to zrobić trzeba posiadać jakieś nadludzkie moce? Chcecie poznać mój prosty i sprawdzony sposób? Zapraszam do przeczytania dzisiejszego posta.

Dziś, kontynuując temat treningu w domu, pokażę Wam jak wygląda moje miejsce do ćwiczeń. I na co, jeśli mamy taką możliwość, zwrócić uwagę przy wyborze miejsca.
Chciałabym także podzielić się z Wami kilkoma wskazówkami jak zaplanować domowy trening, aby był przyjemny i byście mieli ochotę jak najczęściej do niego wracać.